Odsłona druga sesji Agnieszki i Łukasza. Tym razem w wersji jesiennej. Mimo, że było bardzo zimno Łukasz był bardzo wytrwały i nie marudził. Na pewno wpływ na poprawę nastroju miało grzane winko
. Przy okazji wielkie dzięki za wsparcie dla mojej żony, która poza wytrwałym doświetlaniem pomogła wycisnąć z naszej pary “300% normy”.





































brak komentarzy