W drugi dzień świąt miałem przyjemność wykonać reportaż ślubny dla Uli i Łukasza w Otwocku i okolicach. W tym dniu pogoda była dla nich łaskawa bo tegoroczna zima, przynajmniej w Warszawie jest chyba w stanie zabić pozytywne nastroje u największych optymistów
. Przyjęcie weselne odbyło się w kompleksie (nieprzypadkowe słowo:)) BOSS w Karczmie góralskiej. Zabawa była bardzo żywiołowa
dzięki fajnemu DJowi Markowi i pewnemu młodzieńcowi, który swoją zawziętością na parkiecie zawstydził samego Turbodymomena
.
Dzięki łaskawości zimy, udało się rzutem na taśmę zrobić kilka wieczornych zdjęć na Krakowskim Przedmieściu przy temperaturze -7 st. Jest tam niesamowity klimat o tej porze roku, tylko gdyby nie to zimno….
Bardzo Wam dziękuję za wytrwałość i życzę aby w tym roku wydarzyło się coś naprawdę wyjątkowego co jeszcze bardziej zmieni Wasze życie![]()










































































brak komentarzy