
Na sesji plenerowej z Olą i Łukaszem było prawie wszystkoUlewa, nadzieja na to, że jednak uda się zrobić zdjęcia, później znowu mały deszczyk, a na koniec (chyba w nagrodę) piękne słońce. Chwilą grozy był wybuch szampana prosto w obiektyw, ale ku mojej wielkiej radości sprzęt przeżył…

